Zaburzenie lękowe uogólnione

Opublikowano Autor: Redakcja
zaburzenia lękowe, choroby psychiczne

Artykuł jest częścią przewodnika: Choroby i zaburzenia psychiczne. Przyczyny, symptomy, terapie.

Zaburzenie lękowe uogólnione diagnoza

Diagnoza zaburzeń lękowych uogólnionych dotyczy sytuacji, gdy zmartwienia i napięcie związane z codziennymi wydarzeniami utrzymują się co najmniej przez okres pół roku, przy czym towarzyszą im różne objawy fizyczne. Zaliczamy do takich palpitacje serca, wzmożone pocenie się, uczucie gorąca i zimna, czy uczucie mrowienia w żołądku, ewentualnie zawroty głowy i bezsenność. Pojawić się mogą także drażliwość i rozkojarzenie.

Osoby dotknięte tym problemem często starają się unikać czynników wyzwalających lęk (np. doniesień o wypadkach). Próbują także zapewnić siebie, np. za pośrednictwem swoich bliskich, że nic im nie jest i nic się nie stanie. Ponieważ krewni również często odczuwają te zmartwienia jako uciążliwe, może dojść do konfliktów.

Jak często występuje zaburzenie lękowe uogólnione?

Badania statystyczne pokazują, że zaburzenie lękowe może rozwinąć się mniej więcej u co dwudziestej osoby. Kobiety są dotknięte chorobą dwa razy częściej niż mężczyźni. Inne zaburzenia lękowe (np. agorafobia, klaustrofobia) zwykle rozwijają się w okresie dojrzewania lub wczesnej dorosłości. W przypadku zaburzeń lękowych uogólnionych jest to rzadkie. Zaburzenia lękowe uogólnione często pojawiają się po raz pierwszy dopiero między 35 a 45 rokiem życia.

Większość osób z uogólnionymi zaburzeniami lękowymi cierpi również na inne choroby psychiczne. Najczęściej diagnozuje się u nich zaburzenia afektywne (np. depresja), inne zaburzenia lękowe i zaburzenia somatoformiczne. Wielu pacjentów przeżywa okresy bezobjawowego przechodzenia choroby. U około połowy z nich objawy po pierwszym silnym wystąpieniu, pojawiają się ponownie w późniejszym czasie.

Jak rozwija się zaburzenie lękowe uogólnione?

Istnieją różne przyczyny i wyjaśnienia, jak i dlaczego zaburzenia lękowe mogą się rozwijać. Na pierwszym miejscu specjaliści wymieniają czynniki dziedziczone (genetyczne). U osób z uogólnionym zaburzeniem lękowym można wykryć większą aktywność w pewnych obszarach mózgu niż u innych osób. Przypuszczalnie u osób takich neuroprzekaźniki w mózgu, które zapewniają relaks, są słabiej rozwinięte lub działają mniej efektywnie.
Etiologia choroby uwzględnia też czynniki środowiskowe. Zaobserwowano, że niektóre osoby z tą przypadłością nie miały w dzieciństwie bezpiecznego przywiązania, np. do rodziców lub innych bliskich opiekunów. Innym razem zaś ludzi ci doświadczali nieprzewidywalności zachowań swoich bliskich opiekunów (odczuwając np. permanentny strach).

Nierealna potrzeba totalnego bezpieczeństwa

Dla osób z zaburzeniem lękowym uogólnionym często trudniejsze do zniesienia niż dla innych osób jest to, że nie ma się nigdy poczucia absolutnego bezpieczeństwa (np. w życiu codziennym, w ruchu drogowym, w pracy, podczas uprawiania sportu itd.). To, że człowiek takiej gwarancji bezpieczeństwa nie posiada jest oczywiste, ale osoba zdrowa przechodzi nad tym niejako do porządku dziennego. Tymczasem bardzo wrażliwie osoby reagują nerwowo na bodźce, które mogą stanowić potencjalne zagrożenie. Chodzi tutaj na ogół o bodźce niejednoznaczne, tzn. takie, które mogą być nieszkodliwe, lecz są przez chorego interpretowane jako zagrażające.

Osoby dotknięte tym problemem silnie wierzą, że nie mogą zmienić lub kontrolować sytuacji, co z kolei powoduje niepokój. Wielu cierpiących zakłada, że zamartwianie się może uchronić ich przed rozczarowaniem lub zapobiec nieszczęściu. Za takim nastawieniem kryje się założenie, że jeśli już boisz się, że coś może się wydarzyć, nie będziesz rozczarowany, jeśli to się wydarzy. Chodzi tutaj zatem niejako o antycypowanie obrotu wypadków, który będzie niebezpieczny i o przeżycie niepowodzenia jeszcze przed jego nastąpieniem.
Można by posłużyć się tutaj metaforą szczepionki. Chory uprzedza wydarzenia (nawet jeśli w rzeczywistości potoczą się one w sposób dla niego korzystny), przyjmując postawę porażki. Wówczas w chwili autentycznego jej doznania jest już na nią przygotowanym psychicznie (szczepionym).

Diagnoza i leczenie zaburzenia lękowego

Osobom, które zaobserwowały u siebie niepokojące symptomy, wskazujące na możliwość zaburzeń lękowych uogólnionych, zaleca się poszukiwanie pomocy lekarskiej lub psychoterapeutycznej. Zaburzenia te z natury bowiem raczej same z siebie nie odejdą, choć istotnie i to nie jest wykluczone.

Kwestionariusze pytań, którymi posługują się lekarze i terapeuci, pomagają ocenić nasilenie zaburzeń i wyjaśnić, czy przyczyną są inne problemy psychologiczne. Badanie fizykalne może dodatkowo wyjaśnić, czy objawy — zwłaszcza dolegliwości fizyczne — mają przyczyny fizyczne.

Opcje leczenia uogólnionych zaburzeń lękowych obejmują psychoterapię lub leki, zwłaszcza tzw. selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) oraz selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny (SNRI). Celem ich stosowania jest zmniejszenie lęku do znośnego poziomu. Tymczasem leki uspokajające z grupy benzodiazepin mogą pomóc w krótkim czasie, ale powinny być przepisywane tylko w absolutnie wyjątkowych przypadkach, ponieważ — w przeciwieństwie do innych wymienionych wyżej leków — mogą uzależniać.

Dzięki psychoterapii osoby cierpiące mogą nauczyć się radzić sobie ze swoimi obawami. Mogą także zmniejszyć towarzyszący im dyskomfort fizyczny i psychiczny (np. poprzez techniki relaksacyjne). Nie będzie on wówczas już takim ciężarem w życiu codziennym. Procedura, która została najlepiej przebadana i okazała się skuteczna w dłuższej perspektywie czasowej, to terapia poznawczo-behawioralna. W sytuacji zaś, gdy terapia behawioralna nie przynosi rezultatów, można zastosować również terapię psychodynamiczną.

Krewni i bliscy chorego powinni wiedzieć o zaburzeniu lękowym uogólnionym. Jeśli to możliwe, powinni unikać ciągłego uspokajania osoby dotkniętej chorobą. Często pomaga to tylko na krótką metę, ale na dłuższą utrwala niepokój. Dla dobrego samopoczucia ważne jest, aby krewni nie ograniczali się zbytnio. Na przykład, nie powinni rezygnować z zajęć, które sprawiają im przyjemność, tylko dlatego, że osoba chora będzie się wtedy martwić.


Artykuł jest częścią cyklu o chorobach psychicznych.
Pozostałe artykuły z tej serii: